 Patrzę na Twoją fotografię
 Patrzę na Twoją fotografię Na nieruchomy obraz nieba Dotknąć Twej dłoni nie potrafię A jej dotyku tak mi trzeba!
Patrzę w Twe oczy nieruchome Widzę w nich ognie, które płoną Wpatrzone we mnie, rozmarzone Tak bardzo chciałbym w nich utonąć!
Są dla mnie jak zachody słońca Jak źródła wody na pustyni I patrzeć mógłbym w nie bez końca Bo nawet gwiazdy bledną przy nich!
Masz w oczach niebo rozognione Jak słońca kula o zachodzie Bo zachodzące łuną słońce Oddaje pokłon Twej urodzie!
Patrzę na Twoją fotografię Bo tylko tyle teraz mogę... Lecz kiedyś złapię Cię za rękę I razem wyruszymy w drogę!
 Poprzedni Spis treści Następny
|
|
|
|
|