 Zapomniana przystań
 Do przystani zwanej ludzką samotnością Żaden okręt nie zawija już od lat W zapomnieniu stawia czoła przeciwnościom Nad zatoką, w której hula tylko wiatr
A to morze, co ze smutku łez powstało Na dnie swoim wraki łodzi śmiałków grzebie Wiele istnień, wiele skarbów już zabrało Znacznie więcej niż świecących gwiazd na niebie
Jak okrutny czasem bywa los człowieka Kiedy starość i samotność doń przychodzi Na nabrzeżu wieczorami ciągle czeka Wypatrując gdzieś w oddali swojej łodzi...
 Poprzedni Spis treści Następny
|
|
|
|
|