 Słońce
 Moje Słońce budzi mnie rankiem Roztańczoną zorzą na niebie Ptaków śpiewem i kwiatów zapachem Promieniami mnie wzywa do siebie
Gdy wędruję swą ścieżką przez życie Czuję jego dotyk na twarzy Jego uśmiech szeroki i szczery Z nim nic złego nie może się zdarzyć!
Gdy wieczorem zasiadam przed domem Koi zmysły swą kulą czerwoną I ze wszystkich oczu na świecie Tylko jego oczy tak płoną!
Nocą tęsknię za moim Słońcem Nikt tak mocno jak ono nie kocha! Nikt tak mocno nie tuli jak ono! Nie pociesza też tak, kiedy szlocham!
Popatrz Słonko na moją samotność Na tęsknoty łzy z oczu płynące I bądź przy mnie, bo nikt na tym świecie Nie pokochał mnie tak, jak Ty Słońce!
 Poprzedni Spis treści Następny
|
|
|
|
|