 Ikarus
 Poszybowałem wreszcie ku słońcu U moich ramion skrzydła wyrosły Wolny jak orzeł do chmur się wzbiłem W dole zostały bóle i troski
Spoglądam z góry na ten świat szary Na małych, podłych ludzi knowania Już jestem wolny i bliski Bogu Dzięki wspaniałej sztuce latania
Tam, gdzie dolecę nie będę płakał! Nie będę tęsknił w noce samotne! Nie będę głodu znosił i chłodu! Szczęśliwy będę, kiedy Tam dotrę!
Tam wreszcie ból swój z serca wyrzucę Tam już nie będę się skarżył na nic! I nigdy więcej już moje myśli Nie będą błądzić w pustce bez granic!
Już wybawienie zbliża się do mnie! Twarda i zimna betonu bryła Jeszcze firanka powiewa w oknie Wolnym mnie czyni ciężkości siła...
 Poprzedni Spis treści Następny
|
|
|
|
|