 Piękne okna
 Śnieg miękką śnieżnobiałą kołdrą Okrył uliczki i aleje Świat cały skrzy się jego bielą I pięknym blaskiem promienieje
Biel jest czystością i nadzieją Czy ona pod tym śniegiem drzemie? Czy śnieg oczyści ludzkie serca I przesiąkniętą łzami ziemię?
Palą się światła w oknach domów Innych niż zwykle, bo o świcie Mróz pięknie szyby pomalował Jakby nam chciał ubarwić życie
Czy wszystko jest naprawdę białe? Czy świat wygląda dziś inaczej? Czy gdzieś za którąś piękną szybą Rzewnymi łzami ktoś nie płacze?
Za którą szybą mieszka kłamca? Za którą zawiść kogoś zżera? Za którą szybą ktoś jest głodny? Za którą szybą ktoś umiera?
Za którą szybą ktoś o drogę Pyta choć nikt mu jej nie wskaże? Za którą szybą ktoś zasypia Tuląc do siebie strzępki marzeń?
Śnieg bielą okrył świat na chwilę Baśniową czyniąc go krainą I złudną dając nam nadzieję Że wszystkie draństwa pod nim zginą...
 Poprzedni Spis treści Następny
|
|
|
|
|