 Szklana góra
 Góro, szklana góro, słyszę twe wołanie Już niejeden śmiałek nim cię zdobył skonał I chociaż śliską skałą budzisz we mnie grozę Wiedz o tym dumna góro, że ciebie pokonam!
Z twego szczytu świat cały widać jak na dłoni Wszystkich marzeń spełnienie jest w zasięgu wzroku Bliżej nieba i Boga będę na twym szczycie I odnajdę tam szczęście i miłość i spokój
Lodem ścinasz mi ciało, wichrem sieczesz w oczy Chcesz bym odpadł od ściany i w przepaści zginął Lecz wiedz o tym, że nigdy nie ulegnę tobie Bo nadziei i wiary oplotłem się liną!
Stanę na twoim szczycie, postawię tam stopę! Choćbym życie miał oddać nie poddam się za nic! Dojdę tam, dokąd zmierzam, skąd świat widać cały I sens życia odnajdę blisko nieba granic!
 Poprzedni Spis treści Następny
|
|
|
|
|