 Stacja Dobrej Nadziei
 Już dawno temu wsiadłem samotnie W pociąg co czasem staje nad ranem Na stacji życia w dalekim mieście By zabrać kogoś w podróż w nieznane
Miga za oknem miast kalejdoskop Zmienia się szybko w szalonym pędzie Wciąż nie znam celu swojej podróży I ciągle nie wiem co jutro będzie
Patrzę na obce twarze podróżnych Daremnie szukam kogoś, kto powie Dokąd podąża pociąg szalony Kogoś, od kogo prawdy się dowiem...
Kto poukładał żelazne tory? Kto semaforów światła zapala? Kto decyduje na której stacji Przystanie pociąg co pędzi z dala?
Czuję, że jestem już bardzo blisko Końcowej Stacji Dobrej Nadziei Czy tam dojadę? Kto zna odpowiedź Czy się ten pociąg nie wykolei?
 Poprzedni Spis treści Następny
|
|
|
|
|